logo
 

Rys historyczny Zgromadzenia Księży Marianów

Założyciel - św. o. Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński

Odnowiciel - bł. o. Jerzy Matulewicz

Wybitne postaci

bł. Jerzy Kaszyra

bł. Antoni Leszczewicz

Sługa Boży o. Kazimierz od św. Józefa Wyszyński

o. Rajmund Nowicki

o. Krzysztof Szwernicki

o. Wincenty Sękowski

bp Piotr Franciszek Buczys

Sługa Boży o. archimandryta Andrzej Cikoto

Sługa Boży o. archimandryta Fabian Abrantowicz

Sługa Boży ks. Janis Mendriks

ks. Benedikts Skrinda

ks. Władysław Mroczek

br. Bronisław Załuski

ks. Józef Jarzębowski

ks. Zygmunt Trószyński

ks. Władysław Łysik

ks. Marian Wiśniewski

ks. Władysław Lewandowicz

ks. Józef Łuniewski

ks. Eugeniusz Kulesza

bp Czesław Sipowicz

ks. Józef Hermanowicz

ks. Tomasz Podziawo

kard. Vincentas Sladkevičius

ks. Pranas Račiunas

Prowincja Opatrzności Bożej

.


Wydawnictwo PROMIC

Stowarzyszenie Pomocników Mariańskich

życie zakonne, zakon, zakony, zakony męskie, Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce

Biuro Pielgrzymkowe MARIANUS



Zgromadzenie Księży Marianów

Kim jesteśmy

bł. Jerzy Kaszyra

 

"BOJAŹLIWY BOHATER"?

 

"Powołanie jego jest pewne. Zgromadzeniu jest oddany. Pobożność jego jest głęboka i szczera. Ogromnie pracowity, nie traci czasu. Jest spokojny, zrównoważony, towarzyski, poważny i pokorny. Wszyscy go lubią, choć trochę żartują z jego powolności". Takimi słowy przełożony mariańskiego kolegium w Rzymie określił zakonną postawę kleryka Jerzego Kaszyry. Ci, którzy go lepiej znali, dostrzegali w nim też pewną bojaźliwość. Nie przeszkodziło mu to jednak wspiąć się na cokół bohaterstwa i w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa trwać przy swoich wiernych, by ostatecznie razem z nimi skończyć w płomieniach ognia rozpalonego przez tych, dla których życie ludzkie miało o wiele mniejsze znaczenie, niż realizacja ideologicznych założeń. Lękliwość została zwyciężona dzięki Temu, w którym – jak mawiał św. Paweł – wszystko możemy, bo On nas umacnia. Miejsce bojaźliwości zastąpiła miłość, która niczego się nie lęka. Śmierć z miłości do ludzi była dla Kościoła wystarczającym dowodem na jego heroizm wiary. W 1999 r. papież Jan Paweł II wyniósł do chwały ołtarzy dwóch marianów: Antoniego Leszczewicza i Jerzego Kaszyrę wespół z innymi męczennikami za wiarę z okresu II wojny światowej.

 

Błogosławiony Jerzy przyszedł na świat w niewielkiej miejscowości Aleksandrowszczyzna, w powiecie Dzisna, na Białorusi. 4 IV 1904 r. był dniem jego narodzin i jednocześnie chrztu w prawosławnej cerkwi, ponieważ jego rodzice byli tego wyznania. Wkrótce jednak, w 1907 r., matka Jerzego przyjęła rzymski katolicyzm. Aktem tym dokonała powrotu do Kościoła Powszechnego, jako dawna grekokatoliczka (swego czasu siłą wcielona do prawosławia przez carat prześladujący unitów). Oboje rodzice zmarli wcześnie osierocając Jerzego. Jego wychowaniem zajęli się bliscy krewni, zajmujący się pracą w majątku Bohdanowo, w której Jerzy przykładnie pomagał. Wychowywany był w duchu prawosławnym, ale mając 18 lat, podjął postanowienie swojej matki sprzed lat i przeszedł na katolicyzm.

 

Pierwsze trzy lata nauki młody Kaszyra ukończył w szkole powszechnej w niedalekiej Drui. Tak się złożyło, że w tym dawnym kresowym miasteczku z inicjatywy bp. Jerzego Matulewicza, marianina, swoją działalność rozpoczęli białoruscy marianie. Był to rok 1923. Mądremu biskupowi towarzyszyła troska o białoruski lud zamieszkujący tereny diecezji wileńskiej i pozbawiony duszpasterskiej opieki w swoim rodzimym języku. Zakonnicy rychło zajęli się także edukacją młodzieży. Jeden z nich, ks. Witalis Chamionek, zwrócił uwagę na dorastającego dworskiego chłopca – Jerzego Kaszyrę. Prawdopodobnie spotkanie to przesądziło o decyzji Jerzego, który zgłosił się w 1924 r. na naukę do klasztoru. W czerwcu następnego roku ukończył czwartą klasę gimnazjum, ale jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego poprosił o przyjęcie do zgromadzenia. 2 VIII 1926 r. złożeniem profesji zakonnej zakończył roczną nowicjacką próbę. Nadal kontynuował naukę. Życie w drujskim klasztorze nie należało wtedy do łatwych; skromne warunki materialne zmuszały zakonników do ciężkiej pracy fizycznej i do znoszenia zimna w nie ogrzewanych często murach klasztoru. Kwitło w nim jednak życie duchowe, a br. Jerzy umiejętnie z tego korzystał.

 

W 1929 r. Kaszyra ukończył szkołę średnią i złożył wieczyste śluby zakonne. Został wysłany na studia do Rzymu. W Wiecznym Mieście ukończył dwuletni kurs filozofii na Uniwersytecie Papieskim „Angelicum”, po czym powrócił do kraju. Jesienią 1931 r. rozpoczął kurs teologii w Wilnie, zamieszkując w tamtejszym seminarium duchownym. W uroczystość Bożego Ciała, 20 VI 1935 r., przyjął upragnione święcenia kapłańskie, a swoją duchową drogę określił na obrazku prymicyjnym słowami Tomasza à Kempis: "Uczyniłeś miłosierdzie nad sługą Twoim ponad wielkie oczekiwanie i okazałeś mi łaskę i przyjaźń swoją nad wszelką moją zasługę".

 

W tym samym czasie drujscy marianie otworzyli dom studiów dla swoich kleryków w Wilnie, a ks. Jerzy został przełożonym tego domu. W Wilnie przebywał tylko rok, ponieważ został wezwany do pracy wychowawczej w Drui jako kierownik juwenatu (szkoły dla kandydatów do zgromadzenia) oraz prefekt gimnazjum. Na tym stanowisku w wyrazisty sposób ujawniał swoją duchową głębię i ludzkie przymioty, jak: zaufanie do ludzi, przyjazną bezpośredniość w kontaktach, spokój i pogodę ducha – takim go bowiem zapamiętali jego wychowankowie. Na tej pracy upłynęły ks. Kaszyrze dwa lata. Został od niej oderwany decyzją wojewody wileńskiego z 30 V 1938 r. zabraniającą jemu oraz kilku innym księżom stałego zamieszkiwania w strefie nadgranicznej. Władzom nie odpowiadał białoruski styl pracy duszpasterskiej na kresach państwa polskiego. Po upływie trzech tygodni, przy okazywanej przez księży słusznej niechęci do opuszczenia klasztoru, siłą deportowano ich z pasa nadgranicznego.

 

W takiej sytuacji władze zakonne mianowały ks. Kaszyrę przełożonym klasztoru w Raśnie nad Bugiem. Dekret przełożonych wyznaczał trzylecie posługi w tym miejscu, ale wojna pokrzyżowała te plany. Początkowo raśniański  klasztor stał się miejscem azylu dla marianów, którzy uciekali z terenów okupowanych przez Niemców. Trwało to niedługo, ponieważ po 17 września niebezpieczeństwo nadciągnęło także ze Wschodu; wojska sowieckie przekroczyły wschodnie granice Polski i zajęły się wprowadzaniem tu swojego „porządku”. Sowieci zabrali marianom majątek ziemski i wypędzili ich z klasztoru. Zakonnicy po cichu opuszczali Raśnę udając się na zachód. Ojciec Przełożony udał się najpierw do mariańskiego klasztoru w Skórcu k. Siedlec. Po niedługim czasie postanowił jednak przedostać się na Litwę, aby stamtąd udać się do Drui. Z obawy przed bolszewikami pozostał jednakl dłuższy czas na Litwie, zatrzymując się w mariańskim klasztorze w Kalwarii Żmudzkiej. Towarzyszyły mu w tym czasie duże obawy co do swojego losu. Spodziewając się najgorszego wyuczył się na pamięć tekstu mszy wspólnej o Matce Bożej, aby w więzieniu, czy na zesłaniu, móc sprawować Eucharystię.

 

W lipcu 1942 r. ks. Kaszyra dotarł w końcu do Drui. Tam dowiedział się o pracy ks. Antoniego Leszczewicza, który na północ od Dźwiny, w Rosicy i w okolicach, na przedwojennych terenach sowieckich, posługiwał wśród katolików, pozbawionych od lat kapłanów. Ks. Kaszyra, powodowany chęcią udzielenia pomocy, postanowił się tam udać.

 

Przed Bożym Narodzeniem księża otrzymali ostrzeżenie, że wkrótce może dojść do ekspedycji karnej ze strony Niemców, w odwecie za działalność partyzantki radzieckiej. Solidarnie jednak postanowili nie opuszczać ludzi. Akcja represyjna rozpoczęła się 16 II 1943 r. W tym dniu ks. Kaszyra razem z ks. Leszczewiczem przebywał w kościele przygotowując ludzi na śmierć; udzielał sakramenty i wspierał ich słowami. Następnego dnia zabrano ks. Leszczewicza. Całą następną noc ks. Jerzy spędził na modlitwie, klęcząc i leżąc krzyżem. 18 lutego zabrano go na pierwsze sanie jadące na miejsce egzekucji. Zdążył pożegnać się z siostrami eucharystkami i prosić je o modlitwę. Wraz z kilkudziesięcioma osobami został zamknięty w drewnianej chacie, która wkrótce stanęła w płomieniach...

 

Przełożony mariańskich kleryków w Rzymie miał ongiś rację, twierdząc iż powołanie Jerzego Kaszyry jest pewne. Błogosławiony Jerzy, lękliwy jako człowiek, posiadł odwagę, która jest darem Najwyższego. Dowiódł, że powołanie chrześcijańskie (w jego przypadku realizowane na drodze życia zakonnego i kapłańskiego) jest wezwaniem do świętości. Świętości za cenę wyrzeczenia i trudu na ziemi, ale której owocem jest radość w chwale świętych w niebie.

 

Krzysztof Trojan MIC

 

 

Niektóre publikacje nt. bł. Jerzego dostępne w języku polskim:

  • Bukowicz J., Błogosławiony Jerzy Kaszyra (1904-1943), ksiądz, w: tegoż, Świadkowie wiary. Marianie prześladowani przez hitleryzm i komunizm, Warszawa 2001, s. 17-24.   
  • Tenże, Błogosławiony Ksiądz Jerzy Kaszyra [w serii Męczennicy 1939-1945, pod red. E. Marciniaka, z. 84], Włocławek 2001.
  • Tenże (red.), Męczennicy z Rosicy. Ks. Jerzy Kaszyra i ks. Antoni Leszczewicz w 50. rocznicę śmierci, Warszawa 1993.
  • Danilecka L., Duszy zabić nie mogą. Marianie na Białorusi i w Mandżurii, Warszawa 2000.
  • Garbiński J., Kaszyra Jerzy (1904-1943), w: Garbiński J., Turonek J., Białoruski ruch chrześcijański XX wieku. Słownik biograficzno-bibliograficzny, Warszawa 2003, s. 167-168.
  • Narewska D., Śladami męczenników z Rosicy, Warszawa 1999.

 

Wiadomości o uzdrowieniach czy innych łaskach otrzymanych za wstawiennictwem  bł. Jerzego Kaszyry prosimy kierować na adres:

 

Postulator Generalny, via Corsica 1, 00198 Roma, Italia

 

tel. (39 06) 853 703 1

fax (39 06) 853 703 22

e-mail: postulmic@marians.it




Wydruk strony




ŚWIĘTY STANISŁAW
OD JEZUSA I MARYI
PAPCZYŃSKI





Czy wiesz że...
w 2012 roku
w 2012 roku
Zgromadzenie Księży Marianów obchodziło Rok bł. Jerzego Matulewicza, swojego odnowiciela i reformatora.
Rekolekcje
Wyszukiwarka





Konkurs ��w. Izydora 2007

Portal marianie.pl jest jednym z Laureatów II Ogólnopolskiego Konkursu Chrześcijańskich Witryn Internetowych o nagrodę Św. Izydora.






© 2002-2016 marianie.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
powered: ARTplus    designed: combinat.net